Jak Promować Blog we Właściwy Sposób

Startowanie z nowym blogiem, przypomina trochę pójście w sam środek lasu i urządzenie kiermaszu. Nikogo on nie odchodzi. Nikt nie sprawdza co masz do zaoferowania. Nikt nie jest Tobą zainteresowany. NIKT.

Dlatego statystki odwiedzin startującego bloga wyglądają tak:

statystyki bloga

Mimo, że się starasz i publikujesz swoje najlepsze artykuły, nikt ich nie czyta. Po pewnym czasie zaczynasz się zniechęcać, a blogowanie nie sprawia Ci przyjemności.

Nie musi to jednak tak wyglądać, od samego startu bloga możesz zyskać czytelników, więc jeśli Cię zaciekawiłem, to czytaj dalej ponieważ zamierzam pokazać Ci krok po kroku jak promować bloga.

Technika fali, zyskaj tysiące czytelników od pierwszego postu

Strategia fali, to dzięki niej w pierwszym miesiącu od startu, blog zenmarketing.pl został odwiedzony 4 370 razy. W tym czasie opublikowałem tylko jeden post, 101 sposobów na content marketing + porady od 15 ekspertów. Został on udostępniony ponad 400 razy w mediach społecznościowych i pozyskał 313 subskrybentów email dla bloga.

Biorąc pod uwagę, że na blogu znajdował się tylko ten jeden post, a blog był świeży i praktycznie nie widoczny w wyszukiwarkach, można to uznać za całkiem niezły wynik.

Darmowa ściągawka dla subskrybentów bloga: Kliknij tutaj aby pobrać checklistę w formie PDF, dzięki której łatwiej wdrożysz technikę fali (zawiera dodatkową poradę).

3 sekretne składniki strategii fali, dzięki którym Twój blog zyska masę ruchu i udostępnień:

  • Lista – artykuły tego typu można inaczej nazwać wyliczankami np. 10 sposobów na… itp.. Buzzsumo przeanalizował 100 milionów artykułów pod kątem ich viralności. Wyliczanki są najczęściej udostępnianymi treściami w sieciach społecznościowych zaraz po infografikach.
  • Epicki post – z tej samej analizy Buzzsumo wynika, że artykuły, powyżej 1000 słów, cieszą się większą popularnością, niż te poniżej 1000 słów. Dłuższe posty, które dogłębnie wyczerpują konkretny temat, są nazywane epickimi postami.
  • Post ekspercki (Expert Roundup) – post tego typu składa się tylko z wypowiedzi ekspertów z danej tematyki. Wypowiedzi ekspertów, zebrane w jednym miejscu, stanowią dużą wartość. Część ekspertów, która wypowiada się w takim poście, dodatkowo udostępni post na swoich profilach społecznościowych, co dodatkowo zwiększa popularność takiego postu.

Każdy z powyższych rodzajów postów ma swoje zalety:

  • posty wyliczanki są łatwe i przyjemne w czytaniu, dlatego użytkownicy kochają je czytać.
  • Epickie posty są nieziemsko pomocne dla Twojego audytorium. Dlatego budują zaufanie do Ciebie oraz Twoją osobistą markę.
  • Posty eksperckie pomogą Ci nawiązać nowe kontakty w branży. Sprawią również, że staniesz się w niej bardziej rozpoznawalny.

Jeszcze więcej korzyści możesz odnieść, łącząc te wszystkie typy postów w jeden. Tym właśnie jest technika fali. Połączeniem tych 3 typów postów.

Za pomocą jednego postu możesz dać swojemu audytorium przyjemny do czytania, nieziemsko pomocny wpis, budujący Twój autorytet oraz pozyskujący nowe kontakty.

Dodatkowo każdy z tych postów ma wrodzoną skłonność do rozpowszechniania się wirusowo. Połącz je w jeden post, a 3-krotnie zwiększasz swoje szanse na wirusowość artykułu. To z kolei oznacza dla Ciebie sporo ruchu na bloga.

Poniżej znajdziesz poradnik, który krok po kroku, pokaże Ci jak zastosować technikę fali w praktyce.

1. Wybierz temat, któremu Twoje audytorium nie będzie w stanie się oprzeć

Dobór odpowiedniego tematu to połowa sukcesu. Skąd jednak masz wiedzieć, że dany temat okaże się popularny wśród Twojego audytorium? No cóż, są na to sposoby.

  • Buzzsumo

    Jest to serwis za pomocą którego sprawdzisz jakie artykuły są najczęściej udostępniane w Twojej branży. Wystarczy, że podasz słowo kluczowe, np. content marketing.

    Możesz też podać konkretny adres serwisu, który posiada to samo audytorium co Twoje. Buzzsumo poda Ci, które jego artykuły są najczęściej udostępniane.

    buzzsumo

    Teraz wiesz jakie tematy cieszą się dużą popularnością wśród Twojego audytorium.

    Nie kopiuj jednak tego samego tematu, na który ktoś napisał już artykuł w przeciągu ostatniego roku.

    Potraktuj taki tytuł, raczej jako klucz, którym możesz się kierować, przy wyborze tematu dla siebie.

    Przykład:
    Facebookowe Faile – 15 rzeczy, których ludzie nie powinni wrzucać na facebooka.

    Powyższy artykuł Łukasza Żeleznego cieszy się sporą popularnością. Jest to dla mnie informacja, że czytelnicy szukają informacji, co wrzucać na profile w mediach społecznościowych.

    Oto przykładowe tematy utworzone według tego klucza:
    10 rzeczy, które musisz wrzucić na facebooka.
    7 rzeczy, których ludzie nie powinni wrzucać na Instagrama.

  • Twój blog

    Jeśli prowadzisz bloga od dłuższego czasu, to zapewne w Twojej skrzynce, jest już sporo maili z pytaniami. Zapewne Twoje wpisy zgromadziły też trochę komentarzy.

    Wsłuchaj się w to co mówią Twoi czytelnicy. Jakie problemy sygnalizują w mailach oraz komentarzach?

    Jeśli widzisz, że jakiś problem często powraca, to znak, że jest to temat na poczytny artykuł.

  • Komentarze

    Zacznij czytać i analizować pojawiające się komentarze na Twoim blogu i wypatruj często pojawiającego się problemu.

    Jeśli nie masz jeszcze swojego bloga, lub nie jest jeszcze popularny, to nic nie szkodzi. Możesz skorzystać z pomocy popularnych blogów w Twojej tematyce. Sprządź listę takich blogów, a następnie regularnie czytaj komentarze pod nowymi wpisami.

  • Książki

    Wiele sklepów z książkami posiada opcje sortowania książek według popularności.

    Przykładowo w księgarni onepress.pl, mogę w pierwszej kolejności wyświetlić książki najczęściej kupowane:

    onepress, najczęściej kupowane ksiązki marktingowe

    Ich tytuły to informacja, że dany temat cieszy się sporą popularnością.

  • Google wyszukiwania podobne

    Kiedy wpisujesz dane słowo kluczowe w Google, to na dole wyników wyszukiwania, Google przedstawi Ci podobne frazy:

    Google wyszukiwania podobne

    Potraktuj je jako inspirację. Jeśli któraś fraza podpowiedziana przez Google szczególnie Ci się spodoba, to następnie upewnij się, czy rzeczywiście jest popularna. Wykorzystaj do tego jedną z wyżej wymienionych metod.

Gdy już wybierzesz temat, zabierz się za wymyślenie oraz wypełnienie podpunktów artykułu. W późniejszym etapie, do tych podpunktów dołożysz wypowiedzi ekspertów.

Postaraj się, aby artykuł miał co najmniej 1000 słów (piszesz przecież epicki post :)).

2. Sporządź listę ekspertów

Najlepszym sposobem na znalezienie ekspertów do artykułu, jest poszukanie blogów z danej tematyki, w wyszukiwarce Google.

Jeśli ktoś prowadzi bloga, oznacza to, że raczej chce się dzielić swoją wiedzą.

Ważne jest, aby wybierać ekspertów, którzy mają podobne audytorium do Twojego.

Po opublikowaniu artykułu, istnieje duża szansa, że dany influencer podzieli się informacją o nim ze swoim audytorium, dzięki czemu zyskasz wartościowy ruch na stronę.

Jeśli będzie to ruch niezwiązany z tematyką Twojego bloga, to niestety, brutalna prawda jest taka, że będzie to ruch śmieciowy. Po prostu nie zyskasz z niego stałych czytelników.

Dlaczego jednak, eksperci oraz autorytety w danej dziedzinie mieliby udostępniać Twój post?

Influencerzy też chcą dostarczać swojemu audytorium wartościowe i pomocne treści, a Ty piszesz właśnie wartościowy, merytoryczny post, w dodatku stawiasz ich w roli eksperta.

Zanim zaczniesz szukać ekspertów i autorytetów do swojego artykułu, utwórz z pomocą Exela lub Google Doc arkusz kalkulacyjny, z następującymi polami:

  • Imię i Nazwisko
  • Adres bloga
  • Email
  • Liczba fanów na Facebooku

zrzut Google Doc - lista ekspertów

Wszystkie te informacje są łatwo dostępne, jedynie adres email, może nie być widoczny. Oto kilka sposobów jak go zdobyć:

  • Wpisz w wyszukiwarce imię i nazwisko influencera + frazę “adres email”. Zdziwisz się jak często znajdziesz adres email dzięki tej prostej metodzie.
  • Zapisz się na newsletter eksperta. Możliwe, że gdy będziesz chciał odpisać na wiadomość z newslettera, to wyświetli Ci się jego email.
  • Odgadnij, wykorzystując narzędzie Rapportive. Wtyczka ta jest dodatkiem do Gmaila. Po jej zainstalowaniu, utwórz w Gmailu nową wiadomość. Następnie w polu adresata spróbuj wpisać adres email, którym może posługiwać się dany ekspert. Jeśli trafisz, to dzięki wtyczce Rapportive, wyświetli Ci się profil danej osoby po prawej stronie ekranu. Próbuj różnych kombinacji np. [imię].[nazwisko]@gmail.com, [piersza litera imienia].[nazwisko]@[adres domeny eksperta] itp.Rapportive
  • Jeśli powyższe metody zawiodą, zapytaj o adres email za pomocą Twittera. W tym celu wyślij ekspertowi prywatną wiadomość o treści:

    Cześć [Imię],
    miałbym pytanie do Ciebie. Możesz mi wysłać swój email? Nie zajmę Ci dużo czasu, obiecuję 🙂

Podczas sporządzania listy ekspertów, dodaj do niej więcej osób niż potrzebujesz.

Przykładowo powiedzmy, że piszesz post “10 sposobów na skutecznie oszczędzanie pieniędzy”. Do każdego punktu chcesz dodać wypowiedź eksperta. Potrzebujesz więc 10 wypowiedzi.

Nie wszyscy eksperci do których napiszesz, udzielą Ci odpowiedzi. Dlatego, asekuracyjnie sporządź listę przynajmniej 20 ekspertów.

Jeśli mimo to, nie uda Ci się uzyskać 10 wypowiedzi, to nie przejmuj się. Mój post posiadał tylko 15 wypowiedzi ekspertów, mimo, że  punktów było aż 101.

3. Dobierz pytanie, na które ekspert odpowie z przyjemnością

Być może zastanawiasz się, dlaczego eksperci mieliby w ogóle odpowiedzieć na Twoje pytanie? Dlaczego mieliby poświęcić swój czas zupełnie anonimowej osobie?

Zrobią to z kilku powodów:

  • eksperci z reguły chcą się dzielić wiedzą. Doceniają również to, że stawiasz ich roli eksperta, buduje to ich personal branding.
  • Dostają możliwość dotarcia do nowego audytorium, poświęcając przy tym tylko kilka minut na odpisanie na maila.
  • Zyskują link do swojej strony lub bloga, a co za tym idzie ruch.

To ile wypowiedzi ekspertów znajdzie się w Twoim artykule, w dużej mierze zależy od odpowiednio dobranego pytania.

Postaraj się, aby nie było zbyt pospolite, takie na które dany ekspert odpowiadał już wielokrotnie. Jeśli kolejny raz dostanie to samo pytanie, to wizja pisania maila z odpowiedzią którą udzielił już wielokrotnie, nie będzie wywoływała u niego entuzjazmu.

Nie może być też zbyt skompilowane. Jeżeli ekspert będzie musiał zastanowić się na odpowiedzią dłużej niż 2 minuty, a odpowiedź będzie wymagała od niego poświecenia większej ilości czasu, to prawdopodobnie nie odpisze.

Prostym, a jednocześnie nie wyeksplatownym jeszcze pytaniem, jest pytanie o narzędzia z których korzysta dany ekspert.

Paweł Tkaczyk jest jednym z autorytetów w branży marketingowej, jak widać nie miał większych problemów z pytaniem o narzędzia z których korzysta:

Paweł Tkaczyk, pytanie o narzędzia

Pytanie o narzędzia, nie jest jednak pytaniem, które będziesz mógł użyć zawsze. Twój post jest wyliczanką, czyli składa się z punktów, pamiętasz? Wypowiedzi ekspertów muszą być powiązane z punktami znajdującymi się w Twoim artykule. Dlatego pytanie o narzędzia nie zawsze będzie na miejscu.

Przykład:

Monika Czaplicka o Twitterze

Co jednak w przypadku, gdy pytanie do eksperta, które samo ciśnie się na usta do danego punktu, jest zbyt “oklepane”?

Możesz tutaj zastosować technikę rewersu. Pozwól, że opiszę Ci ją na przykładzie.

Załóżmy, że jeden z punktów w Twoim artykule, dotyczy prowadzenia profilu na Facebooku i tego co powinno się tam umieszczać. Temat wielokrotnie poruszany i raczej żaden ekspert z entuzjazmem nie przyjmie poniższego pytania:

Jakie rzeczy publikować na Facebookowym profilu?

Odwróćmy pytanie, przed dodanie słówka nie:

Jakich 3 rzeczy nie publikować na Facebookowym profilu?

W ten prosty sposób pytanie stało się bardziej atrakcyjne dla eksperta jak i również czytelników.

4. Wyślij email z pytaniem do ekspertów

Zanim jednak wyślesz e-mail, stań się prawdziwym fanem danego eksperta. Obserwuj go w mediach społecznościowych, czytaj artykuły które udostępnia, czytaj każdy jego post na blogu.

Powoli Ci to m.in. na lepsze dobranie pytania. Będziesz wiedzieć jakie tematy go interesują i na które z chęcią się wypowiada.

Tutaj mam dla Ciebie gotowy szablon email, z którego sam korzystałem i działa:

Witaj [Imię],

na wstępie chciałbym Ci podziękować za Twój wpis o [tytuł wpisu który Ci się spodobał].
Świetnie napisany i bardzo merytoryczny.

Aktualnie piszę artykuł na temat [wpisz], którego jak wiesz, ważnym elementem jest [wpisz]. Jako, że jesteś dla mnie autorytetem w tej kwestii, miałbym do Ciebie pytanie.

Będę chciał zacytować Twoją wypowiedź jako eksperta oraz zalinkować do Ciebie.

Właściwie to pytania są 2, ale odpowiedź na jedno, to które bardziej przypadnie Ci do gustu:

[pytanie pierwsze]?
[pytanie drugie]?

Oprócz Twojej, w artykule znajdą się wypowiedzi innych ekspertów. Bardzo mi zależy, aby artykuł mimo to był przejrzysty i lekki do czytania, dlatego wystarczy maksymalnie 200 [słów].

Jeśli możesz, to prześlij odpowiedź do [data].

Serdeczności,

Zwróć uwagę na informacje o długości wypowiedzi oraz dacie. W pierwszych wysłanych przeze mnie mailach nie było tych informacji i to był błąd.

Przekonałem się o tym kiedy dostałem pierwsze wypowiedzi od Łukasza Żeleznego oraz Sławomira Gdaka, które mogłyby spokojnie posłużyć jako osobne artykuły. Były bardzo obszerne i wyczerpujące, co tylko świadczy o wiedzy i profesjonaliźmie, jednak były za długie.

Proszenie o skrócenie wypowiedzi, osoby która poświęciła swój cenny czas dla Ciebie, nie jest prostą sprawą. Lepiej temu zapobiec i dodać do maila informacje o maksymalnej dopuszczalnej liczbie słów.

Druga sprawa, to wyznaczony czas na odpowiedź. Na początku zakładałem, że większość osób odpisze zaraz po otwarciu maila.

W rzeczywistości tylko nie liczni tak zrobili. Większość osób wolała na spokojnie przygotować odpowiedź. Dlatego dostawałem dużo maili zwrotnych z pytaniem o termin.

Podczas wyznaczania terminu, pamiętaj, aby nie był zbyt krótki.

Większość ekspertów dostaje masę maili i przeczytanie ich zajmuje im trochę czasu.

Przykładowo możesz wyznaczyć termin, który upływa za 3 dni od momentu wysłania maila. Jeśli jednak influencer otworzy go dopiero po tygodniu, to automatycznie uzna, że sprawa jest już nieaktualna.

Nie przesadzaj jednak z długością terminu, ponieważ większość osób odłoży odpowiedź na Twojego maila na przyszłość, a następnie o nim zapomni.

Nie ma tutaj chyba złotego środka, proponuje Ci jednak ustawić termin 2-tygodniowy.

Aby zwiększyć swoje szanse na odpowiedź, zadałem w mailu 2 pytania. Influencer mógł wybrać, które bardziej mu odpowiada i na które chce opowiedzieć. Stosując tą technikę, pamiętaj, że część osób odpowie na obydwa pytania i musisz to uwzględnić przy pisaniu artykułu.

Opcjonalnie, do maila możesz dodać jeszcze jedną informację. Jeśli posiadasz już artykuły np. w formie wpisów gościnnych, to taką informację również możesz zamieścić:

Być może chcesz wiedzieć coś więcej o mnie. Głównie bloguję gościnnie o [wpisz] na najlepszych polskich blogach. Jedne z moich ostatnich wpisów:
[wpisz]

Teraz bardzo ciekawa rzecz. Ponieważ był to pierwszy wpis na moim blogu, a blog jeszcze nie istniał, nie podawałem informacji gdzie wpis zostanie opublikowany.

Można by się spodziewać, że większość osób będzie się dopytywać o miejsce publikacji wpisu. Tymczasem takich zapytań dostałem 2 i to już po udzielaniu odpowiedzi przez eksperta na moje pytanie.

5. Wyślij przypomnienie

Nie wszystkie wysłane przez Ciebie maile zostaną otwarte. Powody tego mogą być różne. Ktoś może przeoczyć Twojego maila lub może on trafić przydadkiem do spamu.

Część influancerów otworzy Twojego maila, ale postanowi odpisać na niego później, a następnie o tym zapomni.

Warto wtedy wysłać przypomnienie.

Potrzebujesz do tego programu, który pomoże Ci nad tym zapanować. Sprawdzi które maile zostały otwarte, a w razie braku odpowiedzi od danej osoby, przypomni Ci o tym.

Takim programem jest Yesware, który to jest dodatkiem do poczty Gmail. Z jego pomocą, za darmo możesz śledzić do 100 maili miesięcznie.

Instalacja jest prosta, ponieważ instaluje się go jako dodatek do przeglądarki.

Yesware

Po jego aktywacji, zaloguj się do swojej poczty Gmail. Ukaże Ci się tam dodatkowe menu Yesware, w którym znajdziesz informacje, czy wysłane przez Ciebie maile zostały otwarte.

Yesware, ma jeszcze jedną funkcję, która Ci się nieziemsko przyda. Potrafi poinformować Cię, np. po tygodniu, że na danego maila nie masz jeszcze odpowiedzi.

Pozwoli Ci to zapanować nad wysyłaniem przypomnień. Już nie musisz martwić się i sprawdzać ręcznie kto Ci jeszcze nie odpisał.

Aby program przypomniał Ci, że na danego maila nie została udzielona jeszcze odpowiedź, podczas wysłania pierwszego maila, ustaw w programie przypomnienie np. tygodniowe:

yesware przypomnienie

Gdy w wyznaczonym terminie (np. po tygodniu) nie otrzymasz odpowiedzi od danego eksperta, Yesware poinformuje Cię o tym fakcie. Teraz możesz wysłać maila z przypomnieniem.

Tutaj szablon takiej wiadomości email, który możesz wykorzystać:

Witaj ,

wiem, że jesteś bardzo zajęty i mój poprzedni email do Ciebie mógł Ci gdzieś uciec,
dlatego nieśmiało, chciałem się przypomnieć 🙂

Wypowiedzi do artykułu udzielili już m.in. [wpisz] oraz kilka innych znakomitych osób, więc będziesz miał wspaniałe towarzystwo 🙂

Serdeczności,

Po pierwszej turze wysłanych maili, uzyskasz już od części ekspertów odpowiedzi. Dzięki temu, możesz wymienić ich w mailu przypominającym.

Wymienieni eksperci będą najprawdopodobniej znani osobie do której piszesz. A nie jest tajemnicą, że chętniej bierzemy udział w czymś, w czym biorą już udział osoby które znamy i lubimy.

Ile takich maili przypominających wysłać? Ja wysyłam 2-3, jeśli mimo to nie dostaje żadnej odpowiedzi, wtedy odpuszczam.

6. Wyślij podziękowanie

Kiedy otrzymasz już upragnioną odpowiedź, nie zapomnij za nią podziękować. Przy okazji możesz poprosić o zdjęcie do artykułu::

dzięki za świetną odpowiedź, o to chodziło 🙂

Miałbym jeszcze jedną prośbę, czy mógłbyś mi podesłać swoje zdjęcie,

lub link do zdjęcia które mógłbym umieścić w artykule?

Pozdrawiam,

Po otrzymaniu zdjęcia jeszcze raz podziękuj i poinformuj o dacie publikacji. Poinformuj również, że gdy tylko artykuł będzie online, to podeślesz linka :

Dziękuję 🙂

Artykuł zostanie opublikowany [wpisz]

Jak tylko będzie online, podeślę linka 🙂
Pozdrawiam,

7. Promuj swój post

W momencie kiedy artykuł jest już online, przychodzi czas na jego promocję.
Brutalna prawda jest taka, że nawet najlepszy post, ma nikłe szanse na sukces, jeśli nie zostanie przeprowadzona akcja promocyjna.

Promocję wpisu zacznij od wysłania newslettera do swojej bazy mailowej.

Jeśli takiej jeszcze nie posiadasz, to pamiętaj aby zacząć ją budować od samego początku.

Mail to kanał promocji, który znajduje się całkowicie pod Twoja kontrolą, od którego zawsze możesz zacząć promocję wpisu.

Następnie poinformuj ekspertów, że artykuł z ich wypowiedzią jest już online. Tutaj też możesz się podeprzeć szablonem email, który wykorzystałem:

Cześć [Imię],

artykuł jest już online 🙂

Twoja wypowiedź znajduje się pomiędzy punktem [wpisz] a [wpisz].

[link]

[Imię], chciałbym Ci jeszcze raz z całego serca podziękować, za świetną wypowiedź 🙂

Serdeczności,

Jak widzisz, dokładnie informowałem pod którym punktem znajduje się wypowiedź influencera. Dzięki temu nie musi on szukać swojej wypowiedzi po całym artykule. A jest to niewątpliwe rzecz, na którą będzie chciał rzucić okiem w pierwszej kolejności.

Część osób po otrzymaniu maila od Ciebie, udostępni info o artykule na swoich profilach społecznościowych.

Szymon Słowik

Następnie możesz opublikować informacje o wpisie, na swoich profilach społecznościowych.

Pamiętaj, aby podczas publikacji oznaczyć ekspertów wypowiadających się w artykule. Możesz to zrobić poprzez dodanie znaku “@” przed imieniem i nazwiskiem danego eksperta. Następnie wybierz go z listy:

101 sposobów na content marketing, udostepnianie postu

Pamiętaj również, aby informacje o wpisie publikować cyklicznie na swoich profilach społecznościowych. Przykładowo raz w miesiącu.

Aby z czasem się nie pogubić, wesprzyj się darmowym kalendarzem publikacji i promocji treści.

Następnie odszukaj grupy na Facebooku, Google Plusie, Linkedinie, w których znajdują się odbiorcy artykułu i opublikuj info o wpisie:

faebook upstępnianie wpisu

Wykonaj świetną pracę i nie licz na szczęście

Doskonale wiem jak to jest tworzyć treści których nikt nie czyta. Wkładać w to serce z nadzieją, że któregoś dnia, przy odrobinie szczęścia, Twój post stanie się wirusowy.

To nie w porządku, że mimo wykonania świetnej pracy i napisania postu, który może pomóc wielu osobom, musisz liczyć jeszcze na szczęście.

Dlatego nie licz na szczęście, wykonaj dobrze swoją pracę, a następnie bądź pewien, że Twój post dotrze do osób które go potrzebują.

W tym celu skorzystaj z strategii fali. To nią możesz się posłużyć kiedy chcesz wypromować swojego bloga. Jak widzisz na moim przykładzie, działa ona nawet wtedy, gdy dopiero zaczynasz i nikt Cię jeszcze nie zna.

Stosując tą technikę, oprócz ruchu zyskasz kontakty z influencerami, które w przyszłości mogą się okazać nieocenione.

Dodatkowo, aby ułatwić Ci wdrażanie tej techniki, przygotowałem dla Ciebie checklistę w formie PDF. Możesz ją zapisać na dysku lub wydrukować, a następnie po kolei odhaczać wykonane zadania.

Darmowa ściągawka dla subskrybentów bloga: Kliknij tutaj aby pobrać checklistę w formie PDF, dzięki której łatwiej wdrożysz technikę fali (zawiera dodatkową poradę).

Na koniec mam do Ciebie prośbę, jeśli uważasz, że ten post jest pomocny, udostępnij go proszę w mediach społecznościowych, a następnie zostaw komentarz pod wpisem (czytam każdy).

88 komentarzy do “Jak Promować Blog we Właściwy Sposób”

  1. Tomasz Adamiec

    Przede wszystkim gratuluję wyniku. Artykuł bardzo dobrze podsumowuje jak powinno się podchodzić do tworzenia i promocji treści!

    1. Tomasz Adamiec

      Dziękuję Tomku 🙂 Gratulacje od Ciebie, zawsze mile widziane 🙂
      O tym jak ważna jest promocja treści dowiedziałem się czytając Twoje świetne Case Study i staram się je często polecać 🙂

  2. Tomasz Adamiec

    Bardzo fajny wynik! – przyłączam się do gratulacji 🙂

    Chcę również podziękować za podpowiedzi, którymi się dzisiaj podzieliłeś . Dzięki nim od razu wpadłem na pomysł wpisu-wyliczanki, który mogę przygotować na bloga będącego częścią strony sprzedażowej mojego Zespołu. W komentarzach do jednego ze sprzedawanych przez nas produktów, faktycznie bardzo często pojawiają się dwa pytania na które odpowiadamy. Z podpowiedzi wujka G wiem również, że jest też kilka innych, które są dość często wyszukiwane, więc po chwili zastanowienia takich zestawów pytanie-odpowiedź miałem już 7.

    Dlatego też z napisaniem artykułu problemów nie będzie. Mam tylko nadzieję, że jego rozpromowanie również pójdzie nam tak łatwo, jak jego stworzenie 🙂

    1. Tomasz Adamiec

      Dziękuję Piotrze 🙂

      Niesamowicie się cieszę, że mogłem pomóc 🙂 Trzymam kciuki i daj znać jak poszła kampania.

  3. Tomasz Adamiec

    Dziękuję za artykuł. Epicko, konkretnie i na temat. Na pewno skorzystam z porad, bo dopiero zaczynam swoją przygodę z blogiem. Pozdrawiam i czekam na kolejne artykuły.

    1. Tomasz Adamiec

      Cześć Magdo,

      nadzwyczaj ważne dla mnie jest, aby moje posty były pomocne, więc dziękuję za tak miłe słowa 🙂 Trzymam kciuki za bloga i daj mi znać jak poszło z wdrażaniem porad 🙂

  4. Tomasz Adamiec

    Można to było napisać lepiej 🙂

    „Nie wyrzyscy eksperci do których napiszesz, udzielą Ci odpowiedzi. Dlatego w takim przydadku, sporządź listę 20 ekspertów.”

  5. Tomasz Adamiec

    Gratulacje! Wynik godny pozazdroszczenia! 😉 Przeczytałam, zainspirowałam się, spróbuję wykorzystać u siebie 🙂 Pozdrawiam.

    1. Tomasz Adamiec

      Dziękuję Magdaleno 🙂 Przede wszystkim, cieszę się, że wpis się przyda 🙂 Daj mi w przyszłości znać, jakie efekty przyniosło Ci wdrożenie tej techniki.

  6. Tomasz Adamiec

    Wartościowa treść, która na pewno przydałaby mi się, gdybym startował z blogiem. Start zaliczyłem już jednak dwa lata temu i przeszedłem przez mozolny etap budowania zainteresowania i zdobywania czytelników. Myślę, że stosując Twoje porady wtedy, wszedłbym na wyższy poziom szybciej, ale cóż… każdy ma swoją drogę. 🙂 P.S. Czcionka zastosowana w tytule posta nie obsługuje polskich znaków.

    1. Tomasz Adamiec

      Dzięki Wojtek za komentarz, miło Cię tu widzieć 😉
      Z okazji niedawnych urodzin bloga, życzę Ci masę ruchu, nowych czytelników, komentarzy, udostępnień oraz subskrybentów 🙂

      Dzięki też za danie mi znać o problemach z czcionką. Pozdrawiam!

  7. Tomasz Adamiec

    Naprawdę obszerny artykuł, garść świetnych porad, dobra robota! Na pewno skorzystam.

  8. Tomasz Adamiec

    Artykuł świetny. Uwielbiam case study, bo czarno na białym ukazują dowody skuteczności jakiś działań. Żadnego lania wody.
    A teraz proszę o odpowiedź, jakiej wtyczki używasz do „darmowej ściągawki”, by pobrać adres email i wysłać PDF?
    Z góry dziękuję 🙂
    Pozdrawiam
    Vika Nova

      1. Tomasz Adamiec

        Dziękuję serdecznie za odpowiedź 🙂 Również pozdrawiam. Vika

  9. Tomasz Adamiec
    Justyna Czempik

    Ponieważ jestem „zielona” w tej tematyce, nie mam bloga ani nawet strony www, to wyjątkowo cenne są dla mnie zarówno same informacje jak i prosta forma ich przekazu. Gratuluję wyniku oraz treści 🙂

    1. Tomasz Adamiec

      Dziękuje Justyno za gratulację oraz komentarz. Bardzo istotne jest dla mnie, aby wpisy były pomoce jak to tylko możliwe i proste w przekazie, dlatego bardzo ucieszył mnie taki komentarz z Twojej strony 🙂

  10. Tomasz Adamiec

    Zastanawia mnie jedno. Czy jeśli chcę tworzyć treści, które mają przyciągnąć do mnie klientów, to czy powinienem wrzucać posty, które „reklamują” konkurencję. Tak, jakbym sprzedawał produkt i zapraszał konkurencję do siebie na bloga.
    Nie znam się, więc pytam 🙂

    1. Tomasz Adamiec

      Swoją drogą, świetny art. Wyliczanka do mnie przemawia, nawet przygotowałem sobie kilka tematów na przyszłość 🙂

      1. Tomasz Adamiec

        Cześć Piotrze, dzięki za komentarz i miłe słowo. Cieszę, że wpis okazał się pomocny 🙂

        Zadałeś świetne pytanie Piotrze.

        Z konkurencją, też można budować relacje i współpracować, świetny wpis na ten temat napisał Paweł Tkaczyk – Dlaczego warto pracować z konkurencją?.

        Dodatkową udostępniając w mediach społecznościowych pomocne i wartościowe treści, nawet konkurencji, pokazujesz, że Twoje audytorium jest dla Ciebie najważniejsze. Budujesz do siebie w ten sposób zaufanie i stajesz się wiarygodną osobą.

        Jest też coś takiego jak test selerowy. Test ten sprawdza, czy nasz wizerunek jest spójny. Czy to co mówimy i robimy tworzy spójną całość. Moim zdaniem nie da się przejść tego testu, nie doceniając wartościowych treści, stworzonych przez konkurencję w dziedzinie której działamy.

        Pozdrawiam 🙂

      2. Tomasz Adamiec

        Świetna odpowiedź. Pracuję z kobietami i uczę jej, że tak naprawdę konkurencja nie istnieje, przynajmniej w takim znaczeniu, jak uczą tego brutalne szkoły biznesu. Nasza konkurencja ma naszych potencjalnych klientów. Współpracując o wiele szybciej buduję się swoją grupę docelową, szybciej rozwija biznes czy szybciej i więcej się zarabia. Takie podejście sprawia, że przestajemy marnować czas, siły i chęci na niszczenie, a kierujemy je na wspólne, budujące działania. Wiem też z długoletniego doświadczenia, że klient często kupuje i u ciebie i u „konkurencji”. Nikt nie robi dokładnie tak samo, choć może robić to samo. Zamiast konkurować warto współpracować 🙂

      3. Tomasz Adamiec

        O widzisz, właśnie byłem w konflikcie pomiędzy tym, co piszesz, a promowaniem konkurencji, że niby na tym stracę, bo pójdą do nich. Chociaż nawet z doświadczenia wiem, że ludzie sami mają swój rozum i sami podejmują decyzje i czują gdzie ich ciągnie. Trochę się opierałem wrzucając treści konkurencji, ale jak pomyślałem, że w sumie mogę to robić i będzie to korzystne, to… poczułem ulgę 😉
        Dzięki za odpowiedź i artykuł, który zamieściłeś. Cztałem go z szeroko otwartymi oczami i pewną dozą fascynacji. Ciekawe spojrzenie, oczy otwarte chyba na dłużej zostaną 😀

      4. Tomasz Adamiec

        Vika Nova, Piotr, dzięki za komentarze i niesamowicie się ciesz, że mogłem pomóc 🙂

  11. Tomasz Adamiec
    Kamila

    Bardzo podoba mi się Twoja rzetelność i język jakim piszesz. Żadnej fanfaronady i rozdęcia, prosto i naturalnie, z uwagą na to, co może być dla mniej obeznanych niezrozumiałe.
    Ja zostaję, jeśli pozwolisz. 🙂

    1. Tomasz Adamiec

      Kamila, dzięki za miłe słowa, bardzo zależało mi, aby osiągnąć to o czym piszesz. Dlatego Twoje słowa bardzo mnie ucieszyły 🙂 Cieszę się również, że tekst jest pomocny. Będzie mi bardzo miło, jeśli będziesz tutaj częściej zaglądała, pozdrawiam 🙂

  12. Tomasz Adamiec

    Czytam ten artykuł już któryś raz i jestem pod wrażeniem, że ktoś naprawdę wkłada tyle pracy w tworzenie treści. I jeszcze dzieli się swoimi sposobami na pozyskanie czytelników 🙂 Świetna robota!

  13. Tomasz Adamiec

    Bardzo merytoryczny artykuł. Wszystkie najważniejsze narzędzia zebrałeś w jednym miejscu. Fajnie, że oparłeś się na autorytetach branżowych.

  14. Tomasz Adamiec

    Witam, bardzo dobry artykuł i na pewno mi sie przyda. Mam tylko jedno ALE. Jest on już skierowany mimo wszystko do osób, które mają już sporą ilość subskrybentów lub fanpejdż z dużą ilością fanów, bo jesli nie to jak dotrzemy do potencjalnych odbiorców? Możemy liczyć jedynie, że nasz ekspert wspomni tu i owdzie to naszym artykule(np na fejsie) lub dać link na wykopie. W przeciwnym razie będzie to kiermasz w lesie. Poza tym nie każda tematyka rozniesie się wirusowo. Ja mam np. problem ze swoją stroną http://facetwformie.pl Zapieprzam przy niej aż miło, a mimo wszystko nie ma efetów, których bym sobie życzył. Pozdrawiam

    1. Tomasz Adamiec

      Cześć Dariusz,
      dzięki za komentarz 🙂 Wiem jak to jest, kiedy wkłada się w coś masę pracy, a efekty nie są zadowalające. Jest to frustracje i traci się wiarę, że to się wkrótce zmieni.

      Mimo wszystko spróbuj skorzystać z techniki fali. Stosując tą technikę, nie miałem dużo subskrybentów, nie miałem fanów na Facebooku, ba, nawet nie miałem bloga. Mój pierwszy post napisany dzięki tej technice, był również moim pierwszym postem na blogu. Mimo to, ta technika sprawdziła się świetnie.

      Myślę, że Twój blog znajduje się w świetnej niszy. Nie powinieneś mieć większych kłopotów z znalezieniem ekspertów do artykułu, więc polecam spróbować 🙂

      Trzymam kciuki i życzę sukcesów 🙂

      1. Tomasz Adamiec

        Dzięki Tomku za odpowiedź. Poszedłem za Twoją radą i właśnie kończę pisać artykuł. Z 4 ekspertów do których się zwróciłem, tylko jeden mi odpisał i napisał parę zdań od siebie- i chwała mu za to, bo nic bym nie miał:) Swój wpis kieruję do osób początkujących jeśli chodzi o trening, bo w nich widzę potencjał jeśli chodzi o ruch na blogu. Swój wpis zatytułowałem „Pompki. 8- tygodniowy program na większą klatę dla naprawdę początkujących” Co myślisz o tym tytule. Nie mogłem wymyślić żadnej wyliczanki, ale może wizja poprawienia sylwetki w 8 tygodni podziała na wyobraźnię odbiorcy? Pozdrawiam, hej

      2. Tomasz Adamiec

        Tytuł może zadziałać, natomiast zwiększyłbym liczbę wypowiedzi ekspertów. Spróbuj napisać przynajmniej do 20 ekspertów. Jeżeli tylko co czwarty Ci odpisze, to i tak bedziesz miał 5 wypowiedzi. Po opublikowaniu wpisu, nie zapomnij poinformować cytowanych ekspertów o tym fakcie.

        Pozdrawiam

  15. Tomasz Adamiec

    Jedno pytanko mam. Jaką prostą wtyczkę poleciłby Pan na wordpressa do subskrypcji nowych wpisów na blogu. Pozdrawiam

    1. Tomasz Adamiec

      Ogólnie nie polecam wtyczek do obsługi newslettera, ponieważ powstaje wtedy problem z spamem. Oczywiście są dobre wtyczki do jego obsługi jak np. Mailpoet. Jednak korzystając z wtyczki, to czy Twój newsletter dotrze do adresata, zależy od tego, czy Twój hosting ma dobrą reputację serwerów. Niestety często tak nie jest, przez co Twój newsletter będzie lądował w spamie.

      Lepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z zewnętrznego systemu. Polecam darmowego do 2000 subskrybentów MailChimp’a. Niestety panel administracyjny tego programu jest tylko w języku angielskim. Alternatywą dla MailChimp’a, jest polski program FreshMail, darmowy do 500 subskrybentów.

  16. Tomasz Adamiec
    Piotr

    Świetny wpis 🙂 Jak natomiast wykorzystać część z podanych tu rad do vloga :)?

  17. Tomasz Adamiec

    Epicki ten artykuł. Wbiło mnie w krzesło… 🙂 Bardzo Ci dziękuję za tak szczegółowe przedstawienie techniki fali. Teraz już nie ma wymówek, trzeba się wziąć do roboty.
    Jeśli chodzi o liczbę subskrybentów, to nie oferowałeś żadnych „gratisów” (tak jak teraz)? Po prostu był tylko jeden jedyny post na blogu? 🙂

    1. Tomasz Adamiec

      Bardzo się cieszę, że artykuł jest pomocny. Daj znajdź jak poszło wrażenie techniki fali 🙂

      Co do „gratisów” to były obecne od samego początku bloga. Taki lead magnet ma bardzo wpływ na liczbę subskrypcji 🙂

  18. Tomasz Adamiec

    Poradniki są dostępne w zamian za subskrypcję 😉 nice trick … 😉
    Stąd tyle subskrypcji na początku 😉

  19. Tomasz Adamiec

    Dziękuję za tę bardzo profesjonalną podpowiedź. Na pewno z niej skorzystam, bo pracuję nad nowym pomysłem i cieszę się, że dostałam pewne informacje „na talerzu”. Pozdrawiam

    1. Tomasz Adamiec

      Lucyna, dzięki za komentarz i trzymam kciuki za pomysł 🙂 Daj znać jeśli będę mógł Ci w czymś pomóc 🙂

  20. Tomasz Adamiec

    Dzięki Tomku za super artykuł, właśnie go wdrażam na jednym z moich blogów. Z niecierpliwością czekam na więcej Twoich artykułów.

    1. Tomasz Adamiec

      Dzięki Mateuszu za komentarz i miłe słowo, które motywuje do częstszego publikowania wpisów 🙂 Trzymam kciuki za blog 🙂

  21. Tomasz Adamiec

    Super pomysły, kilka z nich znałam ale większość jest dla mnie nowością, myślę że niedługo z nich skorzystam:)

  22. Tomasz Adamiec

    Tomku, bardzo dziękuję za kolejny artykuł. Stanowisz dla mnie niejako fenomen, bo twoje artykuły nie dość , że są bardzo merytoryczne, to jeszcze ogólnodostępne. Wygląd i funkcjonalność twojej strony o krok wyprzedza innych z tej branży. Trochę się martwię, że nie uda mi się nigdy zbudować takiej strony, jaką Ty masz, ale będę próbować. Pozdrawiam Cię

    1. Tomasz Adamiec

      Dziękuję Kasiu za miłe słowo, wszystko dla czytelników bloga.

      Byłem na Twoim blogu. Wgląda dobrze i jest dobrze zoptymalizowany pod subskrypcje 🙂 Co do porównywania swojego bloga do innych blogów, to rozumiem Cię. Zawsze znajduje się co można byłoby ulepszyć u siebie 🙂

      Serdeczności

  23. Tomasz Adamiec

    dokładnie opisany krok po kroku co zrobić i jak – niema się co dziwić że masz tłumy na blogu niestety nie każdy potrafi tak pisać a już na pewno nie ma takiej wiedzy lub nie chce się nią z nikim dzielić.

  24. Tomasz Adamiec
    Wojtek

    Tomku, czym jest ta checklista w formie pdf? To jeden z tych plików z zakładki darmowe poradniki?

    1. Tomasz Adamiec

      Cześć Wojtku. Checklista jest darmowym dodatkiem do tego postu, który ułatwia wdrożenie techniki fali. Można go pobrać tylko tutaj.

  25. Tomasz Adamiec
    wczerni

    Zapisałam Twój tekst w ulubionych w moim telefonie komórkowym jako pierwszą (i jedyną) pozycję co samo w sobie świadczy, że Twój artykuł jest naprawdę dobry. Czy skuteczny? Zapytaj mnie o to za miesiąc 😉

    Btw. czy formularz kontaktowy zawiera błąd? Nie jestem w stanie dodać adresu URL.

    1. Tomasz Adamiec

      wow, bardzo serdecznie dziękuję Ci za ten komentarz. Właśnie dzięki takim komentarzom chce mi się pisać nowe wpisy 🙂

      Co do formularza, to sprawdzę sprawę, dzięki za info 🙂

      Jeżeli będziesz miała jakieś pytania odnośnie technik fali, to pisz śmiało. Chętnie pomogę (bezpłatnie :)).

  26. Tomasz Adamiec

    Wpis 101 metod pozyskiwania linków u Sławka…myślałem że wpis Tomka był klonem tamtego, a może jest odwrotnie. Technika fali działa, sam testowałem to na kilku nowych blogach i stronach. I nawet jak wydaje się komuś, że są branże w których trudno ją zastosować to się grubo mylą. Wystarczy przysiąść, zebrać trochę danych, pomyśleć jak przełożyć technikę na swoją branżę i gotowe. Osobiście dzięki tej technice jeden wpis na mojej stronie zdobył juz ponad 900 polubień i ma ponad 320tyś. odsłon a liczba cały czas rośnie i tak od ponad roku.

  27. Tomasz Adamiec

    Hej, to naprawdę bardzo pomocny artykuł. W sumie czytając go od razu wymyślałam, jak przenieść te rady na grunt podróżniczy i mam już parę pomysłów 😉 dzięki!
    (ps. Nie obraź się, ale… Zauważyłam to już w paru tekstach – w używanym kontekście pisze się „w stanie”, osobno :p)

    1. Tomasz Adamiec

      Cześć, dziękuję za komentarz i niesamowicie się cieszę, że artykuł jest pomocny, to dla mnie ważne 🙂

      Dziękuję Ci też za zwrócenie w przyjacielski sposób uwagi na błąd. Już poprawiam 🙂

  28. Tomasz Adamiec
    Kati

    Łał! A ja się zastanawiałam czy w ogóle próbować zakładać bloga… No, bo jak się przebić przez te tysiące już istniejących i ciekawych..? Dzięki za te rzetelne i motywujące informacje 🙂

    1. Tomasz Adamiec

      Proszę Kati, cała przyjemność po mojej stronie 🙂
      A co do zastanawiania się, to masz bardzo zdrowe podejście, zawsze lepiej zastanowić się przed 🙂

  29. Tomasz Adamiec

    Świetny artykuł na temat techniki z którą spotkałem się na pewnym anglojęzycznym blogu. Powiem szczerze, jest to jedyny artykuł, który tak świetnie opisuje tą technikę i tylko z tym artykułem można od początku do końca użyć jej na swoją korzyść.
    Wielkie dzięki 🙂

    1. Tomasz Adamiec

      Cześć Mateusz,

      prawdę powiedziawszy technikę fali stworzyłem wykorzystując dane które podałem na początku postu. Zaciekawiłeś mnie z tym zagranicznym blogiem, jak możesz to podeślij linka.

  30. Tomasz Adamiec

    To prawda! Posty zawierające wyliczanki typu „10 ulubionych…”, „10 najlepszych…” wchodzą bardzo dobrze. Sam to sprawdzałem wyłącznie z ciekawości, a teraz od czasu do czasu zarzucę u siebie takim tekstem 🙂

  31. Tomasz Adamiec

    Ten artykuł to kawał dobrej roboty. Lubię takie “mięsiste” wpisy gdzie wszystko jest fajnie opisane. Natomiast najbardziej spodobało mi się wyskakujące zielone okienko w prawym dolnym rogu. Nie znałem wcześniej wtyczki Dreamgrow Scroll Triggered Box, ale ją wypróbuje bo wygląda ciekawie.

    Dzięki i pozdrawiam 🙂
    Marcin Gurtowski

  32. Tomasz Adamiec
    Gregee

    Rewelacyjny artykul, dzieki za tak przystepne podanie tematu i mozliwosc nauki. Jestem wiecej niz ‚zielony’ w zawilosciach promocji bloga i kazda pomoc jest cenna. Pozdrawiam

  33. Tomasz Adamiec

    Super artykuł! Zapisany już w ulubionych, bo na pewno do niego wrócę przy tworzeniu mojego wpisu. Daje on też do myślenia – pokazuje jak dużo trzeba popracować nad świetnym wpisem i jak to później procentuje nawet na początku drogi. 🙂

  34. Tomasz Adamiec

    Świetny wpis! Bardzo przydatny dla początkującego blogera. Sam zastanawiam się od jakiegoś czasu nad otwarciem bloga, ale właśnie nie wiedziałem jak się przebić spośród setek już istniejących w danej dziedzinie. Dzięki! 🙂

  35. Tomasz Adamiec
    Milena

    Dziękuję za tak obszerny wpis. Dopiero poszukuję odpowiedniej ścieżki na promocję własnych treści i muszę przyznać, że ten artykuł stał się dla mnie jednym z głównych źródeł inspiracji. Przyjąłeś bardzo dobrą postawę, z której przemawia pewność siebie i świadomość własnych kompetencji. Super, będę Cię odwiedzać! Pozdrawiam serdecznie 🙂

  36. Tomasz Adamiec

    Bardzo dobry i rozbudowany poradnik jak wypromować swojego bloga to teraz jest ważne bo tych blogów jest mnóstwo i trzeba się jakoś wyłonić z tych tysięcy blogów zakładanych dziennie. Dlatego też zamierzam swój blog promować.

  37. Tomasz Adamiec

    Muszę spróbować tych metod, może polepszy się stan na moim blogu. Ostatnio wieje tam pustkami, może te działania coś zmienią 🙂

  38. Tomasz Adamiec

    Ciekawie to wygląda w teorii. Jestem mega ciekawy jak to wychodzi w praktyce, czy rzeczywiście daje to tyle profitu co gwarantuje autor.

  39. Tomasz Adamiec

    Jestem na samym początku swojej przygody z blogowainem, Twój content pomaga mi w przygotowaniach. Cała masa niezwykle wartościowej wiedzy. Dziękuję!

  40. Tomasz Adamiec
    Paweł

    Witaj Tomku,

    Przetestowałem na własnej skórze technikę fali w branży SEO (trudna branża cechująca się wysoką konkurencyjnością). Sprawdziła się wyśmienicie na wpisie – https://projektmarketing.pl/duplicate-content-powielanie-tresci/ 😉 Na 32 potencjalne kontakty – 16 ekspertów udzieliło odpowiedzi z czego jestem bardzo zadowolony.

    Dostarczyła wszystko co trzeba: maile, udostępnienia, polubienia, udostępnienia, linki przychodzące, większy ruch, klientów i cenne kontakty 🙂

    Jestem tym naprawdę podekscytowany 🙂

    Dla potwierdzenia działania techniki fali dla potomnych podsyłam screen.

    https://projektmarketing.pl/wp-content/uploads/2018/02/technika-fali.png

    Nie chcę się tym chwalić – tylko potwierdzić skuteczność tej techniki. Jestem Ci bardzo wdzięczny za wpis, który zrobił dobrą robotę 🙂 I nadal robi… To powinien być content premium, więc jeszcze raz – WIELKIE DZIĘKI!

    1. Tomasz Adamiec

      Cześć Paweł,

      bardzo dobry wynik. Gratuluję i bardzo się cieszę z Twoim rezultatów 🙂
      Pozytywne efekty czytelników bloga są dla mnie najważniejsze, dlatego dziękuję Ci za podzielenie się swoimi 🙂

      Poza tym świetna robota Pawle!

  41. Tomasz Adamiec
    Ania

    Cześć,

    nie wiedziałam, że trzeba tyle znać narzędzi i że one w ogóle istnieją, aby pisać dobre artykuły i mądrze zarządzać swoim blogiem.
    Twoje informacje są bardzo pomocne i dużo się nauczyłam dzięki Tobie.
    Dziękuję.
    Ania

    1. Tomasz Adamiec

      Cześć Aniu,

      proszę i bardzo mi miło, że mogę pomóc 🙂

      Co do narzędzi to może nie są konieczne, ale znacząco ułatwiają prowadzenie profesjonalnego bloga.

      Trzymam kciuki za Twojego 🙂

  42. Tomasz Adamiec

    Wpis przeczytałam z zaciekawieniem bo są w nim przydatne dla mnie informacje, a nie jakieś hurra-lanie-wody. Natomiast ja osobiście mam problem natury, że tak powiem, _mentalnej_. Założyłam bloga, coś tam wpisuję, a nawet jeszcze sprawia mi to przyjemnosć. Powoli uczę się różnych narzędzi, tyle, że jednocześnie mam wewnętrzny opór przed „wyjściem w świat”. Ot, takie tam-i-z-powrotem.

    1. Tomasz Adamiec

      Cześć Marta,

      dziękuję za komentarz 🙂

      Nie jesteś w tym osamotniona, zdecydowanie większość ludzi tak ma. Ogólnie możesz obrać tutaj jedną z dwóch strategii. Wchodzić do coraz głębszej wody pomału, krok za krokiem, ale systematycznie. Lub też od razu wskoczyć na głęboką wodę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *